Zbieranie monet to nasze rodzinne hobby

Razem z żoną i synem mamy takie nietypowe jak na dzisiejsze czasy hobby. Wszystko zaczęło się kilka lat temu gdy nasz synek skończył cztery lata. Jakoś tak właśnie przy okazji jego czwartych urodzin kuzyn mojej żony pokazał nam swoją kolekcję polskich monet okolicznościowych. Tak nam się spodobała jego kolekcja, że postanowiliśmy zgromadzić co najmniej taką samą.

Całą rodzinką szukamy dobrej jakości monet

dobry klaser na monetyZaczęliśmy więc zbierać monety okolicznościowe. Zaczęliśmy od najpopularniejszych monet dwuzłotowych. Jest ich najwięcej i bez problemu można do nich kupić specjalne albumy z miejscami na monety z konkretnych roczników. Nasz syn był jeszcze za mały, żeby na monetach się znać, ale już wtedy z wielką ciekawością się im przyglądał. Obecnie zbieramy wszystkie monety dwuzłotowe, pięciozłotowe i stare monety obiegowe sprzed lat dziewięćdziesiątych. Nasz synek dzisiaj ma już osiem lat i jest już prawdziwym specjalistą w tym zakresie i jak tylko widzi monety to od razu sprawdza ich rocznik oraz stan. Ostatnio zamówiłem bardzo dobry klaser na monety, żeby można było je trzymać w sposób uporządkowany w jednym miejscu. W klaserze trzymamy wszystkie stare monety obiegowe. Nasza kolekcja liczy dzisiaj ponad dwieście monet. Co więcej – zbieramy też okolicznościowe banknoty wypuszczane jedynie na specjalne okazje. Nie mniej zbieramy tylko polskie numizmaty, bo na zagranicznych póki co się jeszcze nie znamy.

Chociaż kolekcjonowanie monet zaczęliśmy bez żadnego specjalnego przygotowania to dzisiaj wiemy na ich temat prawie wszystko. Nad naszymi klaserami spędzamy wspólnie wiele wieczorów. Jak tylko mamy więcej wolnego czasu to wyszukujemy przyzwoitych okazów w internecie. Monety opłaca się licytować, bo niekiedy można je kupić w bardzo dobrych cenach.